o Kieślowskim

„To było natychmiastowe poczucie braterstwa. Kristoff bardzo mi przypominał Samuela Becketta, z którym się przyjaźniłem. Było kilka podobieństw. Skupione spojrzenie i podobny gest zdejmowania okularów (…) W spojrzeniu była jakaś jasność. Obaj byli wysocy, trochę przygarbieni.(…) z namysłem wypowiadali każde słowo, nie używali zdań pozbawionych treści.”

M.Karmitz – producent „Trzech kolorow”

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *