„(…)abyśmy nie idealizowali relacji. Idealizowanie (…) powoduje, że z jednej strony ktoś może się zachwycić albo nawet mieć poczucie, że już wiemy jak ma być, wszystko jest jasne. Niektórzy mają taką potrzebę, żeby wszystko zdefiniować, poukładać, uporządkować. Ale inni albo nawet ci sami (…), z bólem serca mogą stwierdzić, że u mnie tak nie jest. Potem nie wiadomo jak z tego wybrnąć. Mozna mieć ciągłe poczucie winy, albo z drugiej strony negowac to co jest przesłaniem Ewangelii. Uważać, że to jest przestarzałe, że trzeba to zmienić. Albo żyć w przekonaniu, że to jest słuszny ideał, ale nie u nas. W związku z tym, u nas jest zawsze jakoś źle.”
ks.M.Tykfer
Dodaj komentarz