Przyjdź Duchu Święty,
zginając (albo nie zginając) trawy,
ukazując się (albo nie)
nad głową językiem płomienia,
(…)
Jestem człowiekiem tylko,
więc potrzebuję widzialnych znaków,
(…)
Zbudź więc jednego człowieka,
gdziekolwiek na ziemi
(nie mnie, bo jednak znam, co przyzwoitość)
i pozwól, abym patrząc na niego mógł podziwiać Ciebie.
„Veni Creator” C.Miłosz
Dodaj komentarz