„Któregoś dnia powiesz sobie: „Zmęczony jestem, usiądę”, i siądziesz. A potem powiesz sobie: „Głodny jestem, wstanę i zrobię sobie coś do zjedzenia”. Ale nie wstaniesz. Powiesz sobie: „Nie powinienem był siadać, ale skoro już siadłem, posiedzę jeszcze trochę, później wstanę i zrobię sobie coś do zjedzenia”. Ale nie wstaniesz i nie zrobisz sobie nic do zjedzenia.
Popatrzysz chwilę na ścianę, a potem powiesz sobie: „Zamknę oczy, może prześpię się trochę, będę się po tym czuł lepiej”, i zamkniesz je. A kiedy je otworzysz, ściany już nie będzie.
Znajdziesz się w nieskończonej pustce, której nie wypełniliby wszyscy wskrzeszeni zmarli wszelkich czasów, i będziesz w niej jak ziarnko piasku pośród stepu.
Tak, któregoś dnia poznasz, co to jest, będziesz jak ja, z tym że ty nikogo już nie będziesz miał, bo nie zlitowałeś się nigdy nad nikim i nikogo już nie będzie, kto by się zlitował.”
„Końcówka” S.Beckett przekład A.Libera
Dodaj komentarz