„A powiedz, wielki i błogosławiony ojcze, czy prawda, co o tobie sława daleko niesie, że Duch Święty bez przerwy cię nawiedza?
- Bywa, że zlatuje.
- A w jakiej postaci zlatuje?
- W postaci ptaka.
- Duch Święty w postaci gołębicy?
- Raz Duch Święty, raz Świętoduch. Świętoduch to inszy, pojawić się może w postaci każdego ptaka: raz jaskółka, to znowu szczygieł albo i zimorodek.
- A jakże poznajesz, ojcze, że to na przykład nie zimorodek?
- Bo mówi.
- Jakże on mówi, jakim językiem?
- Ludzkim.
- A cóż on takiego mówi? – wypytywał braciszek.
- Ot dziś mówił, że przyjdzie dureń i dopytywać się będzie nie wiadomo o co. Zanadtoś, bracie, ciekawy.”
„Bracia Karamazow” F.Dostojewski przekład A.Wat
(obdorski mniszek u ojca Feraponta)
Dodaj komentarz