Autor: tomasz.mietlinski

  • Dwie strony

    Zostałem uznany za zbrodniarza i zdrajcę — gdybym znalazł się po drugiej stronie rzeki, nazwano by mnie bohaterem.

    TzP

  • Przyciąganie i przybliżanie

    Najpierw przywieźli magnes. Krępy Cygan imieniem Melquiades (…) dał imponujący pokaz czegoś, co sam nazwał ósmym cudem świata (…) Chodził od domu do domu ciągnąc za sobą dwie metalowe sztaby i wszystkich ogarniało przerażenie na widok spadających ze swego miejsca rondli, kotłów, obcęgów i fajerek; drewno trzeszczało, bo gwoździe i śruby rozpaczliwie usiłowały się wyrwać, a zagubione od dawna przedmioty ukazywały się gdzieś, gdzie już tysiące razy bezskutecznie ich szukano (…) „Przedmioty mają własne życie – wołał Cygan swoim twardym akcentem – trzeba tylko obudzić w nich duszę”

    W marcu powrócili Cyganie. Tym razem przywieźli teleskop i lupę wielkości bębna. (…) Posadzili jedną z Cyganek na końcu wsi i zainstalowali teleskop u wejścia do swego namiotu. Za opłatą pięciu realów ludzie patrzący przez teleskop widzieli Cygankę tak blisko, że wydawała się niemal w zasięgu ręki. „Nauka wyeliminowała odległość – głosił Melquiades. Wkrótce człowiek nie wychodząc z domu będzie mógł zobaczyć, co się dzieje w każdym zakątku świata”.

    „Sto lat samotności” G.G.Marquez przekład G.Grudzińska, K.Wojciechowska

  • o Kieślowskim

    „To było natychmiastowe poczucie braterstwa. Kristoff bardzo mi przypominał Samuela Becketta, z którym się przyjaźniłem. Było kilka podobieństw. Skupione spojrzenie i podobny gest zdejmowania okularów (…) W spojrzeniu była jakaś jasność. Obaj byli wysocy, trochę przygarbieni.(…) z namysłem wypowiadali każde słowo, nie używali zdań pozbawionych treści.”

    M.Karmitz – producent „Trzech kolorow”

  • Miłość

    „mało kto rozumie na wskroś subiektywny charakter zjawiska, jakim jest miłość, stwarzająca jak gdyby nową osobę, różną od tej, ktora w świecie nosi to samo nazwisko. Większość składnikow tej nowej osoby czerpiemy z siebie samych. Toteż mało komu mogą się wydać naturalne olbrzymie proporcje, jakie przybiera w końcu dla nas istota, nie będąca tą samą, ktorą widzą oni.”

    “W cieniu zakwitających dziewcząt” M.Proust przekład T. Boy-Żeleński

  • Przyjemność

    „Przyjemne jest dalej to, co nie jest wynikiem przymusu. Przymus jest bowiem sprzeczny z natura i dlatego wszystko, co wynika z konieczności, jest przykre. (…) przykre są również troski, trudy i wysiłki, ponieważ podejmujemy je pod wpływem konieczności i z musu, dopóki się do nich nie przyzwyczaimy. Przyzwyczajenie czyni je bowiem przyjemnymi.

    „Do rzeczy przyjemnych należy także czynienie i doznawanie dobra, gdyż doznawanie dobra jest otrzymywaniem tego czego pragniemy, czynienie zakłada natomiast posiadanie i posiadanie w nadmiarze — dwie rzeczy, do których dążymy.”

    „Retoryka” roz.11 „Przyjemność” Arystoteles przekład H.Podbielski

  • „Nienawiść? Popularność?

    Hanan lekceważył uczucia ludu, niezależnie od tego, czy była to nienawiść, czy przychylna popularność, i do jednego, i do drugiego zjawiska przywiązywał nikłe znaczenie, z tym jedynie zastrzeżeniem, że przychylna popularność jest zawsze kosztowna, podczas gdy nienawiść zawsze w jakiś niezbadany sposób przynosi dochody”

    „Jezus z Nazarethu” R.Brandstaetter

  • Zanadtoś, bracie, ciekawy

    „A powiedz, wielki i błogosławiony ojcze, czy prawda, co o tobie sława daleko niesie, że Duch Święty bez przerwy cię nawiedza?

    • Bywa, że zlatuje.
    • A w jakiej postaci zlatuje?
    • W postaci ptaka.
    • Duch Święty w postaci gołębicy?
    • Raz Duch Święty, raz Świętoduch. Świętoduch to inszy, pojawić się może w postaci każdego ptaka: raz jaskółka, to znowu szczygieł albo i zimorodek.
    • A jakże poznajesz, ojcze, że to na przykład nie zimorodek?
    • Bo mówi.
    • Jakże on mówi, jakim językiem?
    • Ludzkim.
    • A cóż on takiego mówi? – wypytywał braciszek.
    • Ot dziś mówił, że przyjdzie dureń i dopytywać się będzie nie wiadomo o co. Zanadtoś, bracie, ciekawy.”

    „Bracia Karamazow” F.Dostojewski przekład A.Wat

    (obdorski mniszek u ojca Feraponta)

  • tylko farba

    „Są to kolonialne wiersze. Kolonialny Ezaw zostaje zapytany na stronie 3, czy oddałby swą miskę soczewicy za prawa spadkowe Jakuba — jest to pytanie najwyraźniej oczekujące odpowiedzi: „Nie”. Jeden z utworów nosi nazwę Czy Kanada jest lojalna?, a pan Wolley oświadcza, że jest lojalna. (…)

    Jest tam także utwór o nazwie Tableau, mówiący o dziewczynie, która śni w galerii obrazów. Rozpoczyna się on następująco: Ciekawe, czy to prawda, że jesteś tylko farbą.”


    Pisma Krytyczne J.Joyce
    WIERSZE KOLONIALNE (Recenzja Pieśni angielskiego Ezawa Clive’a Phillipsa-Wolley’a, wydrukowana w dublińskim Daily Expressie 6 lutego 1903)

  • Muzyka – dwuznaczność

    „- Taki akord sam w sobie – zauważył – nie ma żadnej tonacji. (…)
    – Wzajemne stosunki – to wszystko. A jeśli chcesz określić je bliżej, to nazwa ich brzmi: „dwuznaczność”. – Aby dowieść swych słów, zagrał mi szereg akordów o nieustalonej tonacji, po czym pokazał, jak się owe akordy wahają tonalnie pomiędzy C-dur a G-dur, jeśli opuścić w nich f, które w G-dur stałoby się fis (…)
    – Wiesz, co sądzę? – zapytał. – Że muzyka to dwuznaczność jako system. Weź ten ton albo ten. Możesz go rozumieć tak albo, w zależności od stosunków, także i tak, możesz go traktować od dołu jako podwyższony lub od góry jako obniżony …”

    „Doktor Faustus” T.Mann przekład M. Kurecka i W. Wirpsza